CHROŃ SWOJE MIESZKANIE a sen twój spokojny będzie - część 1

2009-05-03

Anglicy zwykli mówić – „My home is my castle” co w wolnym tłumaczeniu może znaczyć „mój dom – moją twierdzą” Kimże jest właściciel nie chroniący swojego domu, swojej twierdzy .. ? CHROŃ SWOJE MIESZKANIE, CHROŃ SWOJE MIESZKANIE ... Bo choć nie ma uniwersalnego sposobu by poradzić sobie z zagrożeniem, powinieneś zrobić wszystko by nie ułatwiać zadania napastnikowi, w końcu to Twoje Mieszkanie i Twoje Pieniądze ...

Zamykaj drzwi wejściowe do mieszkania, nawet jeżeli jesteś wewnątrz , Drzwi wejściowe muszą być zamknięte, gdy wychodzimy na kilka minut (np. wyrzucić śmiecie, do piwnicy itp.), Nikt nie uprawniony nie może mieć dostępu do twoich kluczy. Pozostawione w zamku drzwi klucze są łatwo dostępne. Duże zakupy warto na moment zostawić w przedpokoju by zamknąć drzwi. Chwila nieuwagi, „niepożądany gość” i klucze znikają ... Zawsze dobrze pilnuj kluczy do mieszkania. kradzieże zdarzają się wszędzie, w biurach, sklepach czy restauracjach. Złodziej, który zabierze klucze i dokumenty, może łatwo wejść do mieszkania, Gdy zginie chociaż jeden z kompletów kluczy, natychmiast wymień przynajmniej jeden zamek, pamiętaj nie należy oszczędzać na bezpieczeństwie własnego mieszkania. Nie miej złudzeń, że pozostawiłeś klucze w „tylko tobie znanym miejscu” .Nigdy nie chowaj klucza pod wycieraczkę, do doniczki albo w innym miejscu, złodzieje błyskawicznie takie miejsce znajdą. Kosztowności lepiej przechowywać w skrytce w banku, a pieniądze na koncie. Bywają „oczytani” złodzieje, którzy znają teorię o tym, że najlepszą skrytką jest ta którą dobrze widać. Dlatego nie sprawdzają się skrytki w doniczce z kwiatami, piekarniku, słoiku z mąką, itp. choć E.A.Poe miał inny nieco pomysł na "idealną skrytkę". Eksponowanie swojego bogactwa jest niebezpieczne, czasem również po prostu głupie. Można nieopatrznie zaimponować złodziejowi, a nawet niebezpiecznemu bandycie i stracić nie tylko majątek, ale i życie. Zarówno dorośli jak i dzieci nie powinni w żadnych okolicznościach opowiadać - zarówno obcym jak i sąsiadom czy znajomym - o posiadanych przez siebie dobrach czy o miejscu , w którym je trzymamy. Szczególnie groźne są przygodne znajomości zawierane "przy kieliszku". Tak poznanych osób pod żadnym pozorem nie zaprasza się do mieszkania Pamiętać należy, że włamywacz zanim zdecyduje się na dokonać włamania musi zdobyć wiedzę o zasobach mieszkania. Rzadko "idzie na robotę w ciemno". Źródłem wiadomości mogą być osoby trzecie, sąsiedzi jak i sami lokatorzy. Włamywacze są bardzo pomysłowi. Jako "wujkowie" lub "znajomi" rodziców potrafią z dziecka "wyciągnąć" potrzebne im informacje. Uczul dzieci na tego typu kontakty i uświadom im, czym może to grozić Sprawdzaj wiarygodność obcych przed wpuszczeniem ich do mieszkania. Każdego dnia może się pojawić złodziej działający wypróbowaną metodą "na hydraulika", "na kupca", "na posłańca", a nawet "na policjanta" czy na "listonosza". Takie osoby należy najpierw wylegitymować. Przychodzący w uczciwych zamiarach zrozumie taką ostrożność. Jeżeli mamy uzasadnione obawy - nie wpuszczajmy ich po prostu do mieszkania. Umówmy się na inny termin. Sprawdźmy w odpowiedniej instytucji wiarygodność tych osób. Możemy tez poprosić o obecność sąsiada. Nikt obcy nie ma prawa bez powodu kręcić się po klatce schodowej. Zawsze można podejść i zaoferować pomoc we wskazaniu szukanego mieszkania. Przy okazji warto dokładnie przyjrzeć się i zapamiętać rysopis tej osoby. W razie podejrzenia, że jest to przestępca, natychmiast powiadamiamy policję lub straż miejską. Złym zwyczajem jest zostawianie w drzwiach kartek z informacjami, np. "Wrócę za godzinę". Wyjeżdżając na dłużej, należy poprosić zaufaną osobę o opróżnianie skrzynki na listy. Nieomylnym sygnałem dla włamywaczy jest wypełniona skrzynka pocztowa. Fachowcy zalecają "ożywienie" mieszkania w czasie dłuższej nieobecności. Można zainstalować "włączniki zmierzchowe" światła z ogranicznikami czasowymi. Można zaopatrzyć się w automatyczną sekretarkę z podsłuchem wnętrza mieszkania i zdalnym przesłuchaniem nagranych rozmów. Kogo na to nie stać, musi poprosić o pomoc zaufanego sąsiada. Nawet najwymyślniejsze urządzenie nie zastąpi człowieka. W rozwiniętych krajach zachodnich od lat działają różne komitety samopomocy sąsiedzkiej. Im bardziej wścibski i więcej wypatrujący sąsiad, tym lepiej dopilnuje naszego mieszkania. W każdym przypadku po ustaleniu sprawców kradzieży z włamaniem, pokrzywdzony powinien wystąpić do prokuratury lub sądu z wnioskiem o wniesienie powództwa cywilnego w celu dochodzenia od przestępcy zwrotu poniesionych strat. Prośba o pomoc ze strony sąsiada, by ten przypilnował mieszkanie na czas naszej nieobecności kosztuje co najwyżej zrewanżowanie się tym samym; Jeżeli doszło do kradzieży z włamaniem, to osoba pokrzywdzona ma prawo wystąpić w postępowaniu przed sądem w charakterze oskarżyciela posiłkowego.

redaktor