Nie może pod żadnym pozorem zaistnieć taki wypadek, by furiat katujący
rodzinę (trzeźwy, ale działający pod wpływem silnych emocji) gonił z
widłami uciekających przed nim policjantów. Najlepiej w takim wypadku,
albo odstąpić od interwencji i wezwać posiłki, albo spróbować
negocjacji słownych.